Kilka słów od autora - Jeźdźcy

Pewnego wieczora przy kawce i miłej lekturze periodyku Strażnica natknąłem się na ilustracje jeźdźców apokalipsy.
W przeciągu jak dosłownie sekundy miałem plan. Zbieram dłutka i kleje rzeźbę na dokładne podobieństwo.
Chwilka na plan dwa tygodnie na wykonanie. Dawno nie spotkałem malarstwa tak pełnego dynamiki.
Galop nieco abstrakcyjnych koni i bardzo niecodziennych jeźdźców. Obraz odmalowany w bardzo nowoczesnym
duchu przy użyciu sporej palety kolorów. Cała scena składała się z dwóch ilustracji. Do przełożenia na język rzeźby
wybrałem druga. przedstawia trzech jeźdźców. Całkowicie pominąłem przesłanie merytoryczne skupiając się
wyłącznie na walorach artystycznych. Ogromnym wyzwaniem było właściwe odzwierciedlenie w reliefie emanującej
z obrazu siły pierwszoplanowego jeźdźca. Ponadto na rysunku nie było zarysowanego horyzontu. Tę całą dynamikę
zawieszono w bliżej nie określonej przestrzeni. Podjąłem trzy założenia. Pierwsze: Płaszczyzna w której modeluje
musi być bardzo cienka. Po drugie: skupiam się na symetrii. I po trzecie: nie tracę czasu na perfekcyjne
wykończenie powierzchni. Co myśle o efekcie? Podoba mi się. Czy zrobiłbym coś inaczej? Tak konie i jeźdźcy
powinny być naturalnych rozmiarów! Ale to nie problem. Zastanawiam się nad jakimś tematem bo mam wielką
ścianę niezagospodarowaną w pokoju.

 M.S

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel